Czy gry komputerowe mogą być sportem?

Wielu ludzi błędnie utożsamia gry komputerowe z głupią siekaniną, gdzie jedynym celem jest strzelanie na oślep i liczenie na fart. Jest to zupełnie nieuzasadnione i nie ma odbicia w rzeczywistości – tymczasem gry jak najbardziej zbliżają się, a może już mogą być określane mianem sportu.

Przede wszystkim gry komputerowe wymagają ogromnej zręczności. Czas decyzji i reakcji to często ułamek sekundy, podobnie jak w sportach zespołowych i innych starciach sportowych.

Do tego wszystko dochodzi chociażby celność w grach akcji, gdzie strzały są idealnie wymierzone i dopasowane do planszy czy też rodzaju broni. Wszystko ma wpływ na to, jak toczy się rozgrywka.

Kolejny aspekt to taktyka i element strategiczny. Bez względu na to, jaka to gra – czy strzelanina, czy gra turowa, każdy zespół musi przygotować taktykę i poruszać się w kolejnych ruchach w zgodzie z ustaloną strategia.

Przewidywanie ruchów przeciwnika to przede wszystkim domena gier strategicznych, gdzie budujemy jednostki starając się neutralizować zagrożenie płynące z przeciwnej strony. Z kolei w grach akcji drużyna musi tak rozmieścić się na mapie, aby odpowiednio przygotować się na natarcie przeciwnika i walkę o wygraną.

Nic więc dziwnego, że w Stanach Zjednoczonych League of Legends została uznana za pełnoprawny sport. To tylko kwestia czasu, aż Starcraft czy też Counter Strike dołączą do tego grona, a trend ten przeniesie się też do kolejnych liberalnych pod tym względem państw.

Witajcie w XXI wieku!.